Trzeci Najemny Oddział Piechoty Japońskiej

Broń drzewcowa

Od zarania wojskowości ludzie wymyślali coraz to nowsze i skuteczniejsze sposoby odsunięcia od siebie przeciwnika. Począwszy od kamienia rzuconego komuś w głowę, po karabiny snajperskie. Człowiek podczas wojny zawsze starał się zdeklasować zasięgiem swojej broni broń przeciwnika.

Jednak podczas wojen prowadzonych w średniowieczu to nie było takie proste. Broń palna była droga i często zawodna, łuk wymagał lat treningów by był bardzo skuteczny, a miecz był za krótki... Człowiek sięgnął po długi kij z żelaznym grotem i stwierdził, że to jest dobre. Oczywiście kolejność pojawiania się tych rodzajów uzbrojenia na „rynku” była inna, ale mniej więcej takie coś można wydedukować.

Broń drzewcowa - bo o niej będę tutaj pisał - pojawiła się bardzo wcześnie. Zaczęło się od kija. Pierwotny łowca znalazł długi kij i zaczął kombinować. Nie wiadomo ile mu zeszło stwierdzenie, że długi kij daje mu przewagę nad zwierzęciem i przede wszystkim nad innym łowcą uzbrojonym w pałkę czy zwykły kamienny tłuk pięściowy, ale w końcu do tego doszedł. Pierwsze egzemplarze mogły być opalane w ogniu (lekko utwardza drewno, poprzez odparowanie wody), potem był dodawany grot: krzemienny, brązowy, żelazny, czy stalowy. I tak w ewolucji docieramy do czasów nas interesujących XV/XVI w., Japonia. Jak wiadomo największym motorem do wymyślania nowinek i udoskonaleń w dziedzinie destrukcji jest wojna i bitwy, a tak się składało, że Japonia w tym okresie miała ich aż nadto. Jako, że wyszkolenie pojedynczego żołnierza było dosyć proste, broń drzewcowa przeżywała swój rozkwit. Powstało wiele rodzajów broni - od prostych yari, po zakrzywione naginaty. Od mało znanych „berdyszy” ono, po wysoce wyspecjalizowane sodegarami.

Jednak aby włócznia była skuteczna musi być odpowiednio wykonana, zamocowana, a drzewiec nie może należeć do gatunku drewna uznawanego za słaby, łamliwy i kruchy.

Zacznijmy od grotu. W Japonii często kuciem grotów do włóczni zajmowali się ci sami ludzie, którzy kuli miecze. Podobnie jak miecze, groty włóczni (zwłaszcza widać to na ostrzach naginat) były jednakowo wykonane jeśli chodzi o technologie. Skuwane na przemian stal miękka i twarda hartowane selektywnie (tutaj można zajrzeć do tekstu poświęconemu wytwarzaniu mieczy). Same groty przeważnie nie były zdobione. Ich piękno leżało w wykonaniu, precyzyjnym szlifie oraz linii hartu (hamon, zwłaszcza w egzemplarzach typowo siecznych – naginata i pochodne np. nagamaki). Jednak czasem, choć bardzo rzadko, nabywca grotu chciał dodatkowo ozdobić swoją broń. Grawerunki (Horimono) stosowano przede wszystkim na grotach włóczni, które w przekroju były trójkątem. Gdyż właśnie tam na jednej ze ścian można było wykuć pożądaną ozdobę. Przede wszystkim grawerowano obosieczne miecze ken, miecze ken z varią (czyli na przykład smokiem owiniętym wokół tego miecza), czy przedstawienie bóstw. Najczęściej jednak ryto strudziny, pojedyncze lub podwójne.

Groty były wykonywane, (jeśli chodzi o sposób łączenia z drzewcem) w dwóch typach. Te łączone na sposób mieczowy, czyli trzpień. Oraz te łączone na sposób w którym wykorzystywany był odkuty kołnierz wychodzący z grotu (fukuro). Najbardziej popularnym był jednak ten pierwszy sposób.


Odkuwki znajdujące się na samym drzewcu również były niezwykle istotne, wykonane najczęściej z metalu typu mosiądz, czy stal nadawało drzewcowi a przez co samej broni pewnego charakteru. Najczęściej były to pierścienie (dogane), których liczba wahała się od jednego do pięciu. Górna tuleja (kyakuwa) występowała tylko w dwóch rodzajach. Pierwszy rodzaj to tuleja cylindryczna, dopasowana do kształtu drzewca zakończona szerokim denkiem z otworem na trzpień grotu. Drugi rodzaj to tuleja zwężająca się ku grotowi. Jako, że grot miał niewielki kołnierzyk, który przylegał to tych tulei nie występowała seppa i tsuba. Przy niektórych grotach występował pierścień zaopatrzony w swego rodzaju wąsy (hadome) miał on za zadanie być dodatkową ochroną przed próbami odcięcia grotu od drzewca, pomagając wychwytywać cięcia mieczem czy inną włócznią. Hadome występowało wyłącznie przy wąskich grotach i sporadycznie przy naginatach. Na drugim końcu drzewca zakładano stopki hirumaki. Ich funkcją oprócz umacniania końca drzewca, zapobieganiu rozmakaniu po wbiciu w ziemię było to, że okutym końcem można skuteczniej kogoś uderzyć. Występowało wiele form, od grzybkowatego kształtu, jaki można spotkać w naginatach, po ostro zakończony „kolec”. Jednak najczęściej była to tuleja głęboko osadzona na drzewcu i przybijana kilkoma gwoździkami. Dodawano czasem pierścienie chroniące przed dostaniem się wilgoci, lub owijano skórą czy lakowanym sznurem.

Jednak żaden grot w broni drzewcowej sam się nie „wystrzeli” do przeciwnika, trzeba go tam „dostarczyć”. Do produkcji samych drzewców wykorzystywano wiele rodzajów drewna, od bambusa (tak wiem to nie jest drzewo), po cis japoński. Pozwolę sobie wymienić zaledwie kilka gatunków z niezwykle bogatej szaty roślinnej wysp:

  • Bambus.
  • Bożodrzew gruczołkowaty (Twarde ale sprężyste drewno, trudne w obróbce, świetnie się nadaje do broni kolnej jak i siecznej).
  • Brzostownica japońska (Odporne na wilgoć drewno, cieżko się poleruje).
  • Brzoza omszona (Średnio twarde drewno nadające się świetnie do wyrobów elementów długich, nie paczy się, nie pęka, dobre na drzewce pod warunkiem impregnacji).
  • Japoński buk karbowany (Łatwe w obróbce, świetna na yari, po wyschnięciu drewno jest ścisłe i odporne na wilgoć. Nacieranie olejem lub innym tłuszczem zwiększa jego odporność i nadaje elastyczność).
  • Cis japoński (Jedno z najtwardszych i najdroższych materiałów na świecie. Ciężkie i twarde drewno, nie paczące się, nie pękające, odporne na owady, bakterie, grzyby).

Oczywiście rodzajów drzew wykorzystywanych do wyrobu broni było znacznie więcej, jednak ich wymienianie nie leży w gestii tego tekstu. Zainteresowanych odsyłam do książki autorstwa Wiesława Winklera: „Japońska broń drzewcowa”. Przechowywanie włóczni było istotną, o ile nie najistotniejszą rzeczą. Odpowiednia konserwacja i przechowywanie służyły temu, iż drzewce jak i groty były w należytym stanie, przez co bez wielkich problemów można było ich użyć gdy była taka potrzeba. Włócznie były trzymane w odpowiednim budynku, a nadzorcą był specjalny człowiek, który najczęściej był starszym samurajem. Do jego obowiązków należały okresowe „przeglądy” i wydawanie decyzji o ewentualnych naprawach i konserwacjach. Często też nadzorował rzemieślników dokonujących napraw.


Włócznie tak samo jak i miecze musiały być chronione odpowiednimi pochwami na groty. Najczęściej były one drewniane z naniesionymi znakami danej rodziny.

Rozkwit broni drzewcowej przypadał mniej więcej na okres wielkich wojen. Po wprowadzeniu broni palnej i po ustabilizowaniu się „Pax Tokugawa” oraz zaprzestaniu prowadzenia wojen na szeroką skalę popularność włóczni przeszła na popularność miecza. Na skutek Restauracji meiji władanie włócznią prawie całkiem zostało zapomniane na rzecz modernizacji i odchodzenia od „starego”.

Na szczęście nie zostało zapomniane całkowicie.


Bibliografia:

  • "Japońska broń drzewcowa" - Wiesław Winkler, wydawnictwo Diamond Books Bydgoszcz 2005